Inglot #1 - szarości.

Zgodnie z zapowiedzią zaczynam serię postów o mojej skromnej kolekcji cieni Inglot.


Tak się prezentują wszystkie moje szarości:

Szarości Inglot


Póki co posiadam tylko 4 cienie, w paletce mam jedno miejsce, które przy najbliższej okazji zostanie zapełnione - muszę tylko zajrzeć do salonu Inglot, a nie na wyspę, bo tam jest zbyt mały wybór i praktycznie okazuje się, że te cienie, które mi wpadają w oko, już mam ;)

Poniżej prezentuję bliższe zdjęcia oraz swatche.


120 AMC Shine

120 AMC Shine - biały perłowy cień z drobinkami.

447 Pearl

 447 pearl - kosmiczny srebrny cień perłowy

122 AMC Shine

122 AMC Shine - kolor jasnej stali, perłowy z drobinkami

147 AMC Shine

 147 AMC Shine - ciemno-grafitowa perła z drobinkami


W kolejce na notkę czekają fiolety. Dziś dodatkowo jak robiłam sesję zdjęciową moim cieniom, to dość mocno uszkodziłam paznokciem jeden wkład :/ Na szczęście ten, którego rzadko używam, bo inaczej byłabym bardzo zła na siebie ;)

Czekam nadal na moje zamówienie z Avon, mam nadzieję, że w tym tygodniu już do mnie dotrze, bo zamówiłam m.in. zestaw rumiankowy, w którym jest szampon i maseczka do włosów, a Klorane już mi zostało na maksymalnie dwa użycia ;) 

Ponadto przygotowuję kolejne notki z recenzjami, m.in. maseczek, więc będzie co czytać. 



14 komentarzy:

  1. Podobają i się szarości, tylko na innych niż moje oczkach. jakoś nie widzę siebie w tych odcieniach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne kolorki : )
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. 447 ładnie się prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę się zaopatrzyć w jakieś szarości, obecnie mam chyba tylko 2 cienie w tej tonacji i to jeszcze są to cienie z palet Sleeka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam to szczęście, że mam brązowe oczka i ciemną oprawę oczu więc większość kolorków mi pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam ciemną oprawę oczu pomimo tego, że naturalnie jestem ciemną blondynką, taki mysi kolorek włosów, nigdy nie przyciemniałam brwi i sama się dziwię dlaczego są takie ciemne...może dlatego, że kiedyś doszczętnie je wyrwałam i chodziłam z takimi cieniutkimi - NIGDY WIĘCEJ - całe gimnazjum i LO maiłam takie, później 8 miesięcy czekałam, aż odrosną, żeby były w obecnym stanie ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba najbardziej podoba mi się 447 :D ale wszystkie są ładne :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zobaczę fiolety z Inglota :) długo chodzą za mną te cienie, może właśnie na jakiś fiolet się skuszę...?
    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajna kolekcja szarych cieni, muszę taką sobie sprawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wstyd się przyznac , ale nie mam jeszcze ani jednego cienia z tej firmy, a mieszkam tak blisko Przemyśla...
    W końcu zaczęły mi się wyświetlać Twoje posty w nowo dodanych , bo przez ten cały czas blogger szwankował..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!