Ziaja Yego - raczej nie jego...

Dzisiejszy post będzie trochę nietypowy. Nadal utrzymany w kosmetycznej tonacji, ale tym razem męskiej. 
Długo nie mogłam przekonać męża do codziennego używania kremu. Jego skóra jest sucha i ciągle szukaliśmy (bardziej ja, "kartkowałam" KWC) w poszukiwaniu tego "jedynego" kremu męskiego i już myślałam, że znaleźliśmy. Niestety nie. Poniżej prezentuję recenzję, którą "ubrałam w większą ilość słów" - mąż określił ten krem jednym, niezbyt cenzuralnym :)
Kolejny krem, na który dał się namówić mąż okazał się bublem -  


Nawilżający krem Ziaja Yego

 Koszt to ok. 10-12 zł/50 ml.













 










Prawie wygodna tubka zachęca do używania. Minus jak chyba w każdym tubkowym kremie Ziaja, to to, że trzeba odkręcać nakrętkę, a nie otwierać, co byłoby dużo wygodniejsze.
Krem nie jest mocno gęsty, ładnie rozprowadza się na twarzy, dobrze wchłania. Pozostawia jednak uczucie lepkości i tłustości. Zapach jest do przyjęcia  - typowo męskiego kosmetyku - wyczuwalny, ale nie nachalny.


Na początku używania mąż był zadowolony. Skóra stała się nawilżona, gładka, suche skórki jakby się pochowały. Niestety, z biegiem czasu i biegiem używania, krem przestał działać. Skóra stała się jeszcze bardziej przesuszona niż była wcześniej. Dodatkowo po nałożeniu występowało uczucie pieczenia na twarzy. Nie było ono mocne, ale jednak ten dyskomfort sprawiał, że używanie tego kosmetyku bardziej stało się mordęgą niż przyjemnością.
Na szczęście krem już kończy swój żywot - mąż postanowił go zużyć i więcej nie chce na niego patrzeć. Nie dziwię mu się w ogóle.
W ramach terapii i odbudowy skóry, kupiłam mu już nie męski krem - Ziaja Calma krem biolipidowy. Mam nadzieję, że nie okaże się kolejnym "cudem", na który szkoda wydać pieniądze. 


Dziś kolejna wizyta i znów będziemy mogli podpatrzeć maluszka :) Już nie możemy się doczekać :D

Udanego popołudnia Wam życzę :) 

3 komentarze:

  1. mężczyźni u mnie w domu używają szamponu z tej serii i kremu do golenia... żadnych skarg póki co nie słyszałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja myślę, że nie ma co kombinować z męskimi kosmetykami, tylko jakiś najprostrzy krem nawilżający :) Nawet taki dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może po prostu wystąpiło uczulenie :) warto przyjrzeć się składowi ;-)
    swoją drogą - cudna nazwa postu :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!