Zakupy...

Oto małe zakupy z Superpharm, Inglot oraz Golden Rose.
Przepraszam, że tylko jedno zdjęcie, ale nie lubię robić zdjęć z lampą, a szukanie odpowiedniego światła w mieszkaniu z lekkim bałaganem nie jest najlepszą czynnością :D


W Superpharm kupiłam dwa olejki do kąpieli Joanna Naturia - truskawka i śmietanka oraz kawa i śmietanka. Miałam do nich dokupić te masła, ale stwierdziłam, że jednak ich nie kupię, bo w sumie nie są mi potrzebne - mam inne balsamy jeszcze, które muszę zużyć :) Truskawkowy olejek miał być prezentem gwiazdkowym dla mamy, ale kicia mi go zrzuciła ze stołu i pękła buteleczka. Na szczęście wcześniej dostałam katalog Avon i już prezent dla mamy mam wybrany. Mam nadzieję, że te kawowy olejek zapachowo przypadnie mi do gustu w kąpieli, bo tak jak go wącham w opakowaniu to zapach niezbyt mi się podoba - jednak wypróbować mogę :)
Olejki kosztowały 4,49 zł/szt z kartą Life Style.
W moim koszyku znalazła się również maseczka La Roche Posay. Jako nałogowa maseczkomaniaczka nie mogłam obok niej przejść obojętnie. Zobaczę, czy rzeczywiście nawilża i koi skórę :)
Maseczka kosztowała 7,49 zł z kartą. 
Dzisiejsze zakupy zaczęłam od Inglota. Pisałam Wam, że szukam porządnego korektora pod oczy. Zastanawiałam się miedzy ArtDeco a Bobby Brown. Jednak przestudiowałam wizażowe KWC i przypomniało mi się, że przecież Inglot też ma w swojej ofercie korektory. Ja wybrałam korektor w kremie AMC w słoiczku. 
Korektor ma pojemność 5,5 g. Kosztował 24 zł, więc myślę, że cena jest całkiem przyjemna (porównując np. do Bobby Brown). Mój korektor jest w odcieniu 64 - bardzo jasny beż. Mam nadzieję, że korektor się sprawdzi - ukryje cienie pod oczami, nie będzie wysuszał (ten ma tłustą konsystencję i koniecznie trzeba go przypudrować), nie osiądzie w zmarszczkach, które ja już niestety posiadam (od śmiechu oczywiście, ale są :D) i będzie wydajny :)

Na koniec weszłam do Golden Rose i kupiłam dwa lakiery do paznokci. Oba bezbarwne z drobinkami. Jeden ze srebrnymi kawałeczkami brokatu i folii, drugi z pięknie mieniącymi się turkusowymi drobinkami. Ładne będą się prezentowały z czarnym lakierem :)


Teraz uciekam troszeczkę posprzątać. Przeciągający się w nieskończoność remont kuchni, pył po szlifowaniu daje się we znaki. Nie zdążę dobrze zmyć podłogę, a tu znów warstewka pyłku osiada na kafelkach :/ 

Udanego wieczoru Wam życzę :)

9 komentarzy:

  1. ooo lakiero do paznokci sliczne,czekam az je zaprezentujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa jestem jak będzie się sprawdzał korektor :). A na olejki też miałam ochotę, ale ich w końcu nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tego korektora! Akurat kończy mi się korektor pod oczy...

    OdpowiedzUsuń
  4. nie znam Tisane:( wiec nie pomoge:(
    a co do avon to staram sie uprzedzac co jest bublem a co warto miec:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawam tego zielonkawego brokatu :)
    Korektora raczej nie uzywam, ale podkład z inglota bym sobie kupiła.
    U mnie o cieniach inglota moich, może cię zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O Boże ja chce te olejki! Wyglądają i domyślam, że pachna obłędnie!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!