Zakupy kosmetyczne i nietylko.

Czasami w kosmetyczce znajdą się produkty, które na początku używania dawały zadowalające rezultaty, ale podczas "ciągłego kontaktu" z nimi, zaczynają działać na nerwy.

Tak zdarzyło się u mnie.

Do demakijażu oczu aktualnie używam wody micelarnej Isis Pharma. Jeżeli mam tylko tusz do rzęs i cienie nałożone bez bazy, to ten kosmetyk nie ma większego problemu z ich zmyciem. Natomiast jeżeli mam eyeliner, cienie z bazą i mocniej wytuszowane rzęsy, to zrobienie porządnego demakijażu jest męczące - cienie nie chcą zejść z powieki, tusz nadal jest na rzęsach zamiast na waciku...

Choć jestem staram się sumiennie zużywać kosmetyki i nie kupować kolejnych, to niestety, tym razem byłam zmuszona do zakupu takiego "zastępcy denerwującego kosmetyku". Decyzję przyspieszyła również notka na blogu Zoili dotycząca nowego płynu do demakijażu Bielenda.

Jest to Dwufazowy płyn do demakijażu oczu Bawełna Bielenda. 
Kosztował 8,90 zł/125 ml, a kupiłam go w Carrefourze.


Z płynu Awokado byłam bardzo zadowolona i mam nadzieję, że z nowy kolega również się sprawdzi w swojej dziedzinie. Pierwsze testy już dziś :)

Dalej "wędrując" po blogach, trafiłam na blog Inulinuś, a tam przeczytałam o nowej dostawie kosmetyków w sklepach Pepco. A że do tego sklepu miałam się udać w celu obejrzenia jeszcze kilku rzeczy to ucieszyłam się, że może znów uda mi się kupić dobry kosmetyk za niską cenę. I nie zawiodłam się.
Na wieszaczkach było pełno nowości - tusze do rzęs, podkłady, błyszczyki, pomadki... Esprit, Revlon, Rimmel, Astor. Wszystko w bardzo przystępnych cenach, więc nie mogłam wyjść z pustymi rękami.
Jako że błyszczyków nie używam, na lakiery mam szlaban, podkładów staram się nie kupować w większej ilości, to skusiłam się na tusz do rzęs.

Jest to Rimmel 1-2-3 Looks w odcieniu Extreme Black. 
Cena to 15 zł/9,5g.



Nie czytałam wcześniej recenzji, kupiłam go całkowicie spontanicznie i od razu po przyjściu do domu musiałam "wyklikać" go w wizażowym KWC. Opinie są podzielone, więc podchodzę do niego całkowicie neutralnie. W każdym razie cena jest bardzo zachęcająca do zakupu i nawet jeżeli okaże się bublem, to myślę, że nie będę żałować.

Ostatnie zakupy poczynione w zeszłym tygodniu. Tym razem z lekką nutką nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.
 

Są to foremki do ciasteczek w kształcie bałwanków, sań, renifera i gwiazdki, haczyki do bombek oraz kolorowa rafia, której użyję do ozdobienia torebek na prezenty - w tym roku planuję zrobić je samodzielnie i mam nadzieję, że na planach nie skończę :D
Życzę Wam udanego weekendu :) 

Nas czeka mała rewolucja w sypialni związana poniekąd z przyjściem na świat naszego maleństwa. Jest jeszcze trochę czasu, ale lepiej mieć już remonty za sobą i czekać tylko na nowego członka rodziny :)

13 komentarzy:

  1. czekam na recenzję tuszu, proszę o tym pamiętać :D
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rowniez czekam na recenzje tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W przyszłym tygodniu będę go testować, więc po tym czasie możecie się spodziewać recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że Bielenda się sprawdzi. Muszę się kopsnąć do swojego Pepco :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uprzejmie donoszę, że byłam w Pepco i ostatkiem sił zdołałam się ograniczyć do 1 szminki :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wymarzoną rimmelowską Asię :). Przekopałam wszystkie szminki, ale grzebanie się opłaciło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie cudowne foremki! retry, naszła mnie ochota na ciastka :D

    PS
    a niech i to będzie przeze mnie!jeżeli Twoje włosy na tym zyskają to z pełną satysfakcją ponoszę winę!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawa jestem tego tuszu do rzęs:)

    OdpowiedzUsuń
  9. czekam na opinie tuszu, o płynie gdzies uz czytałam ale nie pamietam co

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawi mnie tusz, o płynie tez gdzies czytałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze mówiąc nie lubię tego płynu... jeśli chodzi o te dwufazowe do makijażu BARDZO pasuje mi L'oreala. Wszystko natychmiastowo zmywa bez żadnego tarcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, ze u mnie w pepco nie ma kosmetyków :/

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa jestem czy rzeczywiście wzmacnia rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!