Kuchennie #1 - domowa pizza.

Na wczorajszych zakupach, stwierdziliśmy, że może byśmy tak zjedli pizzę na kolację. Jako że wolę domowy wypiek, który jest tańszy i wg mnie lepszy, to kupiliśmy potrzebne do niej produkty i jak tylko wróciliśmy zmęczeni do domu, od razu zabraliśmy się do roboty :)

Ciasto zrobiłam z własnego przepisu i każde z nas mogło sobie zrobić swoją pizzę.
Nie szaleliśmy z dodatkami i do dyspozycji mieliśmy pieczarki, szynkę, paprykę, cebulę i ser żółty.

Tak wyglądały nasze pizze przed pieczeniem:



A tak gotowe do zjedzenia :D


Od razu widać, która jest moja, a która męża :)


Miłego dnia Wam życzę ;* 

Edit :)
Podaję przepis :)
 
Domowa pizza

Ciasto drożdżowe:
* 8 dag drożdży
* 4 szk. mąki pszennej
* 2 żółtka
* pół łyżeczki soli
* 1, 1/2 szkl. wody (przegotowanej letniej)
* 50 ml oliwy
* łyżeczka cukru

Sos pomidorowy:
* przecier pomidorowy - najlepiej gęsty (ja wczoraj miałam Primo Gusto taki czerwono-biały kartonik i jest zbyt rzadki) - ok. szklanki
* koncentrat pomidorowy - też gęsty (dobry jest włocławski lub z Łowicza) - ok. 5-7 łyżeczek
* zioła prowansalskie - ok. łyżki
* sól
* pieprz
* łyżeczka oliwy

Sos czosnkowy:
* majonez - ja używam zawsze z Ocetixu ok. 3 łyżek
* śmietana - dobra jest 12% - 3 łyżki i można dołożyć łyżeczkę lub dwie 30 %, wtedy smak będzie taki "inny" - nie potrafię określić jaki, ale podobny do tych serwowanych w pizzeriach
* zioła prowansalskie - ok. 1,5 łyżki
* czosnek - jeżeli jest mocno to daję pół główki, jak słabszy to i całą, można także dosypać czosnek suszony.
* sól
* pieprz

Drożdże pokruszyć w misce (najlepiej większej, żeby obyło się bez zbędnego przelewania z miski do miski), posypać cukrem i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 10-15 min. W tym czasie robimy sos pomidorowy - wszystkie składniki wymieszać, doprawić solą, pieprzem i odstawić, żeby się przegryzło. Później sos czosnkowy - tak samo: wszystko ze sobą zmieszać, doprawić do smaku i odstawić.
Kiedy drożdże będą miały miękką konsystencję, dosypujemy do nich mąkę, lekko mieszamy łyżką. Dorzucamy dwa żółtka, dolewamy połowę wody i ugniatamy ciasto. Dosypujemy sól, dolewamy resztę wody i wyrabiamy, żeby było miękkie i odchodziło od miski. Jeżeli będzie lepiło się do rąk, to możemy podsypać troszeczkę mąki, ale nie dużo, bo ciasto może stać się twarde. Na koniec dolewamy oliwy - im więcej tym ciasto będzie bardziej kruche. Ugniatamy, żeby cała oliwa się dobrze rozprowadziła po cieście i odstawiamy na ok. 10 min do wyrośnięcia. W tym czasie możemy przygotować składniki do obłożenia pizzy. My wykorzystaliśmy szynkę, ser żółty, paprykę, cebulę i pieczarki :)
Kiedy ciasto już lekko wyrośnie, to wrzucamy na pomączony blat/stolnicę/dużą deskę, dzielimy na dwie części. Jedną odkładamy do miski, a drugą będziemy wałkować na cienkie ciasto ok. 0,5 cm. Przekładamy na blachę (jeżeli jest taka przywieralna, to delikatnie smarujemy olejem), robimy rant, żeby sos nie wypływał, smarujemy sosem pomidorowym obrzucamy składnikami i wkładamy do pieca na 200 stopni lub 180 stopni z termoobiegiem na ok. 20 min - "sprawność" ciasta warto sprawdzić patyczkiem. Po wyjęciu z piekarnika chwilę poczekać aż odparuje i smarować sosem czosnkowym, tym samym pomidorowym lub czymkolwiek chcecie :)
Gotowe !


9 komentarzy:

  1. Mmm, pyszności :). Uwielbiam pizzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mnaim pyszne, raz na jakis czas lubie zjesc, ale nie za duzo

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też uwielbiam i mojej zjadłam tylko kawałek :D Więcej nie dałam rady :D
    Kiedyś potrafiliśmy z mężem przez cały tydzień takie pizze robić, ale się nam znudziły, więc teraz robimy sobie raz na kilka miesięcy i to nam starcza :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej ojej! A czemu nie podałaś przepisu? :) Ja co prawda aktualnie jestem na diecie, ale na przyszłość się może przydać ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. już od dawna mam zamiar zrobić pizzę i nie mogę się zmobilizować do tego ;-P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale beka ja też dzisiaj zrobiłam domową pizzę. Takie są najlepsze:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam pizzę :) Jestem jej wielką fanką, ale zazwyczaj zamawiam... Dzięki za przepis! Pizza Twojego męża mnie rozbawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  8. narobiłaś smaka! mniam mniam mniam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!