Torby, torebki, torebeczki...

Każda z nas nie może sie bez niej obejść. Każda z nas ma w niej ukryty cały swój świat, w którym tylko ona się potrafi odnaleźć. Nie bez powodu mówi się: "Pokaż mi swoją torebkę,a powiem ci, jaka jesteś".
W moich torebkach zawsze panuje bałagan. Ja na niego mówię, że to nieład artystyczny, w którym ja sama czasem nie potrafię się odnaleźć, a co dopiero miałby powiedzieć złodziej...

W swojej kolekcji mam tylko, a może aż 4 torebki. Najczęściej wybieram kolory i wzory, które będą pasować do większości moich ubraniowych stylizacji.

Pierwsza torba, którą kupiłam, była w kształcie worka i miała wściekle zielony kolor. Dzięki te torbie koleżanki zawsze rozpoznawały mnie w tłumie i wiedziały, że właścicielką tejże torby na pewno jestem ja :)

Kolejnym torebkowym zakupem również był worek - tym razem w stonowanym grafitowym kolorze. Kupiłam go ponad 1,5 roku temu w Greenpoint za 69 zł i cały czas jest w takim stanie jak w dniu zakupu. Materiał, z którego jest wykonana torba, to ekoskórka, która w ciągu rocznego noszenia w ogóle się nie wytarła i kompletnie się z nią nic nie dzieje. W środku ma małe kieszonki na telefon oraz jedną zasuwaną - też małą. Nie ma przegródek z materiału, więc jest w niej sporo miejsca. Rączki są dość długie, więc spokojnie mogę ją nosić na ramieniu.



Jako że torebek nigdy dość w szafie, to w styczniu tego roku skusiłam się (za namową męża) na kolejną torebkę. Tym razem wypatrzyłam ją w Reserved. Kosztowała 119 zł. Jest w kształcie prostopadłościanu, wykonana z szarej ekoskórki. Ma dwie przegrody oraz na bokach kieszenie zapinane na napy. Na spodzie ma 4 metalowe kuleczki, więc dno się nie wyciera jeżeli położę torbę na podłodze. Chropowaty wzór na torebce w miejscu stykania z ciałem się wytarł, ale nie wygląda to strasznie. Po około pół roku noszenia oderwał się nit, który trzymał rączkę - zapasowego w zestawie nie było, więc mąż prowizorycznie na szybko przywrócił życie rączce samemu robiąc nit. Oczywiście jest on całkowicie inny od reszty, ale mi to nie przeszkadza. W torbie dużo rzeczy się niestety nie pomieści przez to, że ma dwie kieszenie, ale przecież zakupów się w niej nie nosi :D Rączki nie są długie, do noszenia na przedramieniu wystarczają, ale jak ja się uprę to i na ramieniu ją ponoszę (choć troszkę śmiesznie wygląda, ale jak się ma obie ręce zajęte, jest to jedyne wyjście alternatywne).





Następną torebkę kupiłam w lipcu tego roku, z okazji przecen - cena jej to 49,90 zł :) Jest to kolejny worek, tym razem w granatowym kolorze. Wygląda na masywną i trochę czuć jej ciężar, głownie przez metalowe elementy. Torba z tyłu ma kieszonkę zamykaną na suwak, w środku nie ma przegródki, ale jest taka kieszonka, która troszkę oddziela miejsce na kosmetyczkę od reszty torby. Standardowo są także kieszonka na telefon oraz mniejsza kieszonka zasuwana. Torba mi się bardzo podoba, choć minusem są te krótkie rączki - jeżeli mam grubszy płaszcz, to tę torbę mogę nosić jedynie w dłoni.




I ostatnia torba, którą aktualnie "męczę" - kupiona w H&M za 79,90 zł. 
Długo się wahałam co do jej zakupu, zastanawiałam się nad wyborem koloru, ale jednak zdecydowałam się na czarną. Torba jest pojemna, nie ma przegródek, są małe kieszonki na telefon oraz zasuwana. Materiał, z którego jest ona wykonana to ekoskórka. Rączki są niedługie, ale tak samo jak w tej z Reservedu, jak się uprę, to na ramię też się wciśnie. Dodatkowo posiada pasek umożliwiający noszenie jej na ramieniu bez zbędnych kombinacji. Zauważyłam jednak, że jeżeli torba nie jest "mocno wypchana" to przy takim noszeniu się zniekształca i nieładnie to wygląda, dlatego pasek odczepiłam. 



Przy okazji możecie zobaczyć prawie połowę zawartości mojej torebki :)

I jeszcze ostatnia torba, która jest idealna na plażę czy letnie spacery. Kupiłam ją w Biedronce za 18 zł. Wykonana jest z materiału i fizeliny. Rączki zrobione są z drewnianych koralików, które, jeżeli się wypcha poważnie torbę, potrafią zostawić bolesny ślad na ramieniu. Ja wrzucałam zazwyczaj do niej kosmetyki do opalania, klucze, portfel, telefon, pomadkę i butelkę wody mineralnej.


 Niedługo może zrobię post "Co się mieści w mojej torebce", a troszkę tego jest.

Dajcie znać w komentarzach, czy podobają się Wam takie posty niekosmetyczne :)

Jutro udaję się na zakupy do Superpharm - na pewno kupię olejki do ciała i masła z Joanny.
Zastanawiam się już także powoli nad prezentami dla najbliższych i już jakieś pomysły chodzą mi po głowie.

Pozdrawiam serdecznie zaglądających i komentujących :) 


7 komentarzy:

  1. ta z biedronki i h&m bardzo fajne!!
    zapraszam na rozdanie :)
    http://glamourlovemakeup.blogspot.com/2011/11/rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj:)!

    Zostałaś oTAGowana:
    http://mojkosmetycznyswiat.blogspot.com/2011/11/tag-10-pytan-kosmetycznych-od-majorki.html

    Zapraszam do zabawy:).
    Jeśli odpowiedziałaś już na ten TAG, to przepraszam.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ts druga jest świetna, ale wszystkie fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pieken torebki, wszystkie oprocz ostatniej przypadły mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne torby:) wszystkie bym przygarnęła :D ale tylko z 4 torbami bym nie dała rady:P niestety zakupoholizm ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!