Kolejne zakupy :D

Tak jak pisałam wczoraj, dziś już aparat naładowany i mogę pokazać Wam kolejne moje zakupy :)
Na pierwszy ogień pójdą trzy maseczki. Każda z nich kosztowała ok. 2 zł.

Pierwsza z nich to Głęboko nawilżająca maseczka do twarzy Tibetan Energy Malwa. Pojemność to 14 ml (2x7 ml). Kosmetyk ma za zadanie nawilżyć, lekko natłuszczyć oraz zrewitalizować skórę. W składzie ma białą glinkę, olej z awokado oraz aloes. 


















Drugi produkt to Maseczka nagietkowa z białą glinką Malwa. Pojemność 15 ml.
Maseczka również zawiera aloes, a także nagietek i alantoinę. W opisie możemy przeczytać, że przywraca skórze elastyczność, spłyca zmarszczki, nawilża skórę.


















Mam manię na punkcie ochrony moich rumieńców, więc kiedy ujrzałam tą maseczkę, nie wahałam się długo z włożeniem jej do koszyka -  Maska obkurczająca naczynka i redukująca zaczerwienienia Farmona. Pojemność to 10 ml (2x5 ml). W jej skład wchodzą m.in. rutyna, ekstrakt z miłorzębu japońskiego oraz kasztanowca, które to uszczelniają naczynka, zmniejsza podrażnienia i regenerują skórę.






















Zobaczę, jak wszystkie działają w praktyce.
Ale to za jakiś czas, jak zużyję wszystkie inne, które mam :D

Skończył się już definitywnie mój poprzedni krem Ziaja Med, więc zmuszona byłam kupić kolejny. W moim koszyku wylądował również Krem odżywczo-kojący z olejem z awokado HerbikaPlant Ziaja. Tłusty krem przeznaczony jest dla skóry suchej i wrażliwej, działa osłaniająco i intensywnie nawilża skórę.Z szybkiego "przeglądu" wizualnego, dotykowego i zapachowego, stwierdzam, że krem pięknie pachnie - delikatnie, kwiatowo, aż chce się go tylko wąchać :D Konsystencja jest dość gęsta, ale łatwo się rozprowadza na skórze, szybko się wchłania, pozostawiając ją gładką i delikatną :)























I ostatni zakup kosmetyczny :)
Niedawno kupiłam mężowi krem nawilżający Ziaja Yego. Niestety, krem nie sprawdził się, a co gorsza, spowodował większe wysuszanie skóry i delikatne jej łuszczenie. Postanowiłam uratować skórę męża i pobiegłam dziś do Natury kupić krem, który porządnie nawilży i odżywi skórę. Oczywiście, wcześniej przestudiowałam wizażowy KWC i wybrałam Ziaja Calma Krem biolipidowy.
Kosztował 8,50 zł/50 ml. Mam nadzieję, że ten produkt pomoże naprawić tą suchość i szorstkość, którą spowodował krem Yego.

 



 










































Jeżeli używałyście tych kosmetyków i możecie mi coś o nich powiedzieć, to będę wdzięczna :)
A tym czasem udaję się wypić ciepłą herbatkę i troszkę się zdrzemnąć :)

Pozdrawiam ciepło :)


8 komentarzy:

  1. gdzie można dostać te maseczki bo nie spotkałam się z nimi ;p ??

    ciekawy blog. Pozdrawiam ;)

    obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. ale sporo maseczek:) też lubię:) jestem ciekawa kremu z Ziaji HerbikaPlant, bo jeszcze go nie widziałam, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwillbethereonly4U Maseczki kupiłam w Auchanie - duży wybór i to jak widać takich, które nie łatwo znaleźć :D Dziękuję za dodanie do obserwowanych :)
    Kamyczek Ja mam manię maseczkową :D Jeszcze chyba 8 mam w szafeczce, a tu już nowe czekają na użycie :D Od jutra zaczynam używać kremu, więc spodziewaj się recenzji za ok. 1,5 miesiąca - chyba że skończy mi się wcześniej lub zdarzy się coś, co uniemożliwi mi jego używanie (będzie uczulał lub podrażniał) :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Calmę, ale nawilżającą, biolipidowej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zoila zastanawiałam się, który rodzaj wybrać i stwierdziłam, że dobre są oba, więc wezmę ten, który będzie w Naturze, bo już nie mogę patrzeć jak się mąż męczy z tymi suchymi skórkami :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nikt_wielki_ona Trzecią kupiłam ze względu na moje rumieńce i dlatego kupuję każdą maseczkę na naczynka, którą spotkam :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Ziaję! : )
    Mam ten sam krem tylko zielony :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!