Zakupowo - lakierowo.

Dziś odmiennie - bo będzie notka bez zdjęć kosmetyków :D Za ciemno już na "sesję zdjęciową" moich zakupów.
Kupiłam dwa lakiery. Planowo miałam stać się właścicielką jednego - matującego, ale oczywiście jak wchodzę do Golden Rose, to dostaję zaćmienia umysłu i patrzę tylko, który kolor mi się podoba. I którego nie mam. Jeszcze.
Tak więc kupiłam lakier z tej serii Matte nr 08. Patrzyłam także na serię Matte Velvet, ale były tylko niebieskości i szarości, więc nie skusiłam się. Za to grzebiąc w koszu z serią Miss Selene znalazłam kolejny fiolet. W buteleczce widać wykończenie perłowe, ale zobaczymy, jaki będzie na paznokciu. Nr lakieru to 255.

A teraz przedstawiam Państwu naszą kochaną, rozbrykaną i czasami paskudną do granic możliwości, kocicę Łatkę :D

Oto i ona + jej osobisty ręczniczek, mysz i szczur, sznurek i skarpetka z kocimiętką (której to w ogóle nie czuć - nawet Łatka nie jest nią bardzo zainteresowana).
 

Ulubiona pozycja - na "Pudziana". Tak leży co wieczór na swoim drapaku :D


Piękne uzębienie, nie? Cudnie się wgryza w moje dłonie :)


Kradnie wszystko, co da się ukraść. Tutaj akurat to były winogrona.
 
Nie oddałabym tego Pyszczka nikomu. Za żadne skarby.

I nawet kiedy mnie drapie i gryzie... Kiedy leżę pod kocem, a ona go ugniata przez pół godziny... Kiedy zrzuca moje kwiaty i potem przychodzi przeprosić...
Kiedy wynosi różne rzeczy, a potem trudno je znaleźć... Kiedy skacze na firanki polując na muchy... Kiedy włazi w kanapę i się potem martwię czy czasem przez okno nie dała dyla - pierwsze piętro i nie miałaby super lotu.

To jest właśnie nasza ukochana kicia. Dzięki niej nie jest mi nudno w domu, kiedy jestem sama. Mogę z nią rozmawiać i się obie świetnie dogadujemy. Po kociemu oczywiście.
A teraz idę trochę odpocząć. Od rana nie najlepiej się czułam, po południu trochę mi przeszło. 

Miłego wieczorku :) 

1 komentarz:

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!