Sleek.

Dziś dotarła do mnie przesyłką z zamówioną na allegro paletką Sleek Au Naturel.
Szybko rozpakowałam z koperty, gazety i folii bąbelkowej, i moim oczom ukazało się to oto pudełko kryjące w sobie 12 cieni mineralnych (8 matów i 4 perły).

Zdjęcie pudełka papierowego.





 














Po szybkim przejrzeniu kolorów, wydaje mi się, że żaden mi się nie powtarza w stosunku do palety cieni Inglot. Już się nie mogę doczekać aż wykonam nimi makijaż :D

A parę słów o zawartości. Paletka jest solidnie zrobiona, póki co, dość ciężko się otwiera i nie ma praktycznie szans na samoistne otwarcie. W środku jest lusterko - duży format pozwala na wykonanie dokładnego makijażu (a nie tak jak w paletkach pro3 i pro 5 z Inglota - długie, a wąskie lusterka). W palecie znajduje się również przezroczysta folia z nazwą każdego koloru oraz aplikator gąbkowy (wydaje mi się, że nie jest taki standardowa gąbka, jak w cieniach ogólnodostępnych, ale "milsza" w dotyku i bardziej zbita - nie wiem, jak to inaczej wytłumaczyć :D) - szkoda tylko, że pędzelek przy otwarciu paletki spada na cienie, ale ja nie używam aplikatorów, więc ten odłożę do reszty pędzli. 



Cienie mają mniejszą pojemność od tych z Inglota - widać to po średnicy kółek.
Są ułożone w kolejności od najjaśniejszego odcienia do bardzo ciemnej czerni. 

A teraz czas na swatche i opis każdego cienia :) Zacznę po kolei od najjaśniejszego odcienia.

* Nougat - odcień bardzo jasnej kości słoniowej, prawie prawie biały, całkowicie matowy.
 
 










* Nubuck - kolor szarej kawy z dużą ilością mleka, matowy.











* Cappuccino - wg mnie to kolor orzechowego cappucino, matowy.











* Honeycomb - odcień miodowy, lekko wpada w żółty, matowy.











* Toast - ten kolor przypomina mi cegłę :D wpada w pomarańcz, matowy.











* Taupe - perłowy cień w kolorze złoto-beżowym.











* Concker - cień perłowy w kolorze ciemnego brązu wpadający w czerwień.











* Moss - perłowy odcień złotej oliwki.











* Bark - matowy cień w kolorze ciepłego, średniego brązu.











* Mineral Earth - perłowy brąz.











* Regal - matowy brąz z lekką domieszką fioletu.











* Noir  - czarna, najczarniejsza matowa czerń.











Bardzo podoba mi się ta paletka, zwłaszcza że są w niej rzadko spotykane kolory :) Jutro pewnie użyję ją do makijażu i przekonam się na własnej skórze jak sprawdzają się te cienie.
Dziś zmyłam ten fioletowy lakier z Golden Rose - nie mogłam -patrzeć na te odciski pościeli na pazurkach. Zaraz przytargam mój koszyczek z lakierami i pewne z pół godziny będę się zastanawiać, którym teraz pomalować :)

W Gdańsku pada. Pogoda typowo jesienna, chociaż w południe świeciło piękne słońce i było ciepło. Przy takiej jesiennej pogodzie czuć, że zima się zbliża wielkimi krokami. 
A ja wolę lato !

Pozdrawiam serdecznie :)


1 komentarz:

  1. Podoba mi się Twój blog :) bardzo fajnie i swobodnie piszesz :) będę obserwować:) MOja siostra mieszka w Gdansku (ja naprzeciwległym kraju Polski- Rzeszów) :D to tym milej mi będzie czytać. Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!