Maskę włóż ! A raczej nałóż :D

Cześć !
Pogoda znów dziś dopisuje - dlaczego tak ładnie nie mogło być w czasie wakacji? 
Budząc się rano zobaczyłam, że jednak mam "poduszkowe odciski" na pazurkach, więc lakier nie wysechł zbyt dobrze. No nic, ponoszę go aż do zdarcia i przejrzę moje lakierowe zbiory w celu wybrania kolejnego szczęśliwca, który znajdzie się na moich pazurkach :)
A teraz przedstawiam moje maseczkowe zbiory. Co prawda, nie jest ich dużo, jednak są tu takie, które mogę śmiało polecić i sama kupuję je bardzo często.
Zaczynamy !

Pierwsza maseczka, którą uwielbiam, to Głęboko nawilżająca maseczka na twarz szyję i dekolt do cery odwodnionej oraz zmęczonej z sokiem aloesowym i kwiatem pomarańczy Perfecta- firma Dax Cosmetics.



Pojemność saszetki to 10 ml - cena standardowa - ok. 1,60 zł, a promocji nawet 1,20 zł. Dostępna jest jeszcze w tubie 75 ml (ok. 11 zł). 
Maseczka ma za zadanie nawilżyć zmęczoną skórę, odżywić i zregenerować. 
Zapach jest neutralny, leciutko chemiczny. Saszetka starczy na ok. 3 zastosowania - konsystencja dość gęsta, ale nie "spływa" z twarzy. Maseczka rzeczywiście koi, doskonale nawilża, wygładza i regeneruje szarą skórę. Z tej linii dostępny jest również krem do twarzy. Warto ją wypróbować !

Następna maseczka również jest firmy Dax Cosmetics i jest to Rozgrzewająca maska - sauna oczyszczająca pory Planet Essence dla skóry mieszanej i tłustej z glinka wulkaniczną.


Pojemność to również 10 ml. Koszt to ok. 3,50 zł.
Zadaniem maseczki jest otwarcie i oczyszczenie porów oraz usunięcie nadmiaru sebum. Maseczka ma nadać gładkość i świeży koloryt skórze.
Ja nakładam ją na strefę T, czasem na sam nos, bo tam mam najwięcej "problemików". Produkt nie usuwa wszystkich zaskórników. Lubię ją za ten efekt rozgrzania. Może to siła sugestii, ale podczas jej "posiadania" na nosie czuję, że jest on lepiej oczyszczony i gładki. Przed nałożeniem maseczki stosuję peeling, więc dodatkowo pomaga działać maseczce.  Kosmetyk jest w szarym kolorze, konsystencja jest dość gęsta, dość łatwo się rozprowadza na skórze, lekko się ciągnie podczas nakładania. Maseczkę oceniam na dobry +, mogłaby bardziej oczyszczać skórę z zaskórników. 

Druga maseczka Dax z serii Planet Essence to Maseczka głęboko oczyszczająca z zieloną glinką do cery tłustej i mieszanej. 


Pojemność również 10 ml. Cena ok. 2,70 zł. 
Maseczka ta  odtruwa skórę, eliminuje zanieczyszczenia i usuwa sebum.
Kupiłam ją z ciekawości. Nie było w Superpharm tej rozgrzewającej, więc porwałam tą. I jestem mocno średnio zadowolona. Kolor maseczki jest jasnozielony. Zapach, wydaje mi się, że kwiatowy, delikatny (podobny do zapachu maseczki głęboko nawilżającej). Konsystencja jest lekka, łatwo się rozprowadza na skórze, ale trzeba pamiętać o osuszeniu skóry, bo przy zbyt dużej ilości wody, może spłynąć. Nakładam ją również po wykonaniu peelingu, ale mimo tego, maseczka nie wydaje się jakoś specjalnie oczyszczać skórę czy wysuszać wypryski. Skóra nie jest wygładzona czy zmatowiona. Moim zdaniem ten produkt nie jest wart uwagi.

Następna maseczka, o której mogę powiedzieć parę słów -  Przeciwzmarszczkowa duo-maseczka S.O.S. na rumień i pękające naczynka. 

 
 Saszetka składa się z dwu maseczek - mniejsza część przeznaczona jest pod oczy i na powieki, większa na twarz i szyję. Pojemność to 2 ml +8 ml. Cena ok. 5 zł. Maseczka przeznaczona na obszar wokół oczu pomaga likwidować zmarszczki, zmniejsza opuchliznę i cienie pod oczami. "Część twarzowa" redukuje kruchość naczynek, wycisza i uspokaja rumień. Ponadto ujędrnia i wygładza skórę. 
To jest moje drugie opakowanie. Maseczka rzeczywiście działa pozytywnie na naczynka i rumień - jest wyciszony, mniej widoczny. Kosmetyk nie spływa z twarzy, ładnie się rozprowadza. Produkt stosowany pod oczy nie powoduje łzawienia czy innych nieprzyjemności. Dobrze nawilża skórę i minimalnie spłyca zmarszczki. Ja oceniam ten produkt jako bardzo dobry i godny wypróbowania.

Tą maseczkę lubię używać z pewnego względu ;) Jest to Maseczka z kakaową glinką. Kuracja dotleniająca i odmładzająca firmy Delia Dermo System.


Na zdjęciu jest tylko jedna część saszetki. Całe opakowanie składa się z dwóch takich saszetek o pojemności 7,5 g. każda. W składzie jest glinka kakaowa, która ma poprawić wygląd skóry i ją dotlenić. Ekstrakt z imbiru ma za zadanie absorbować nadmiar sebum - może powodować chwilowe uczucie pieczenia.
Kolor maseczki jest świetny - gorzka czekolada, i tak też pachnie - czekoladowo-kakaowo. Maseczka jest bardzo gęsta, ale dość łatwo ją rozprowadzić. Kosmetyk szybko zasycha i ciężko wtedy jest się nawet uśmiechnąć :D Skóra po użyciu jest gładka, delikatna, miękka, nie jest ściągnięta. Maseczkę warto wypróbować, choćby dla tego kakaowego zapachu :)
Podobne zadanie ma również Maseczka z glinką kakaową Ziaja. Ją też używałam i pamiętam ten boski, czekoladowy zapach.

I ostatnie maseczki, których nie miałam jeszcze okazji wypróbować.

Dwie maseczki z Lirene: Maseczka z wit. E i PP oraz Maseczka z proteinami ze slodkich migdałów. Po ich zużyciu napiszę recenzje. Cena to ok. 2,50 zł/szt



Maseczka kojąca Ziaja z glinką różową dla skóry wrażliwej. Cena ok. 1,50 zł. Kupiłam na moje "rumiane lico"
Ostatni zestaw, to Oczyszczająca maseczka do twarzy Prowansalska Lawenda i Nawilżający Olejek do twarzy na noc Prowansalska Lawenda i Jaśmin z Avon. Nie miałam jeszcze okazji wypróbować maseczek oferowanych przez Avon i skusiłam się na ten zestaw oraz zestaw "oliwkowy". Cena to ok.4 zł/komplet.


To wszystkie maseczki, które aktualnie posiadam. Cały czas próbuję je "unicestwiać" jednak nieskutecznie :D Póki co, na kolejne się nie skuszę, bo muszę wykorzystać moje zapasy.
Jutro pewnie zmienię lakier na pazurkach - kolejny raz przejrzę moją kolekcję i znów wybiorę pewnie jakiś świeżo kupiony, zamiast zutylizować starszy.

Kolejny dzień mi się nic nie chce. Nie lubię, gdy mąż ma drugą zmianę :( Jeszcze tylko czwartek, piątek i sobota (tak, sobotnie popołudnie również spędzę sama), i znów będzie normalnie :D

Pozdrawiam ciepło ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!