Biedronkowe zakupy.

Wczorajsze zakupy w Biedronce - celem był żel peelingujący. Z racji tego, że moja szczoteczka do mycia twarzy z Rossmana zakończyła swój żywot, a peelingi, które posiadam, są zbyt grube i mogłyby podrażnić moją skórę na policzkach, skusiłam się na żel peelingujący. Już go "zmacałam" i jestem zadowolona z jego konsystencji - drobinki są wyczuwalne, ale nie są ostre, więc na pewno będzie nam się dobrze współpracowało. 



Kupiłam także puder do kąpieli Zielona herbata i kwiat wiśni za magiczną cenę 1,29 zł - wcześniej był po 1,99 zł; są trzy rodzaje: Czekolada i pomarańcza, Zielona herbata i kwiat wiśni oraz Limonka i Bazylia. Używałam wszystkich trzech, ale zdecydowanie najlepszy jest z zieloną herbatą. 


Stałam się również posiadaczką różanej pomadki do ust Verona, za 1,59 zł. Do wyboru jest jeszcze Wanilia oraz Owoce Świata. Pierwsze wrażenia - pozytywne: zapach delikatny, ale wyczuwalny, łatwo rozprowadza się na ustach, lekko je barwi. Zobaczę, jak działa podczas wiatru i niesprzyjających warunków. 




A teraz udaję się w celu posprzątania mieszkania. W sobotę mamy małą imprezę, więc czas najwyższy "ogarnąć" panujący wszędzie nieład :D


Miłego popołudnia :) 

1 komentarz:

  1. ja dzis mam wolne i tez zabieram sie za sprzątanie :)w biedronce czasem można kupić naprawde fajne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!