To warto wypróbować !

Przepraszam, że nie aktualizuję bloga, ale czas wakacji i nicnierobienia bierze górę :D
Dziś wracam z recenzjami tuszu z Wibo, pudru Synergen oraz lakieru do paznokci Golden Rose.

Niedawno skończył mi się tusz Miss Sporty Xtra Black, którego swoją drogą nie polecam, więc poczytałam kilka recenzji na www.wizaz.pl, podreptałam do Rossmana i stałam się posiadaczką tuszu do rzęs o nazwie Spectacular Me marki Wibo. Ja do tuszy Wibo podchodziłam bardzo sceptycznie - używałam kiedyś kilku i nie byłam zadowolona. Po użyciu tego tuszu i widoku "firaneczek" z moich rzęs moje zdanie zmieniło się o 180 stopni. 




Maskara jest w ładnym, estetycznym opakowaniu. Sam kolor opakowania - turkus, przyciąga wzrok :) Szczoteczka jest dość duża i gumowa. Włoski są krótkie i bardzo dobrze rozczesują rzęsy, nie sklejając ich przy tym. Włoski na końcu szczoteczki są krótsze, dzięki czemu możemy swobodnie pomalować rzęsy w wewnętrznym kąciku oka. Tusz jest niewodoodporny, nie kruszy się, a nałożony na rzęsy dość szybko schnie i nie odbija się na górnej powiece. Maskarę łatwo zmyć (ja używam aktualnie płynu do demakijażu z Rival De Loop - też będzie miał swoją recenzję na blogu).
Ja oceniam ten tusz na 6 ! Nie spodziewałam się, że tusz za 9 zł będzie  taki świetny.





 Kolejne cudo za małe pieniądze.
Mój szał lakierowy wciąż trwa. Aktualnie na pazurkach mam lakier Golden Rose z serii Paris nr 230. Piękny morski kolor idealny 
na lato. Lakier nie jest mocno gęsty, łatwo nim pomalować pazurki. Konieczne są dwie warstwy lub, jeżeli nie lubicie przebijających białych końcówek, to nawet trzy. Lakier wytrzymuje na moich paznokciach 3 dni (ścierają się końcówki). Lakier kosztuje około 5,20 zł w salonach Golden Rose.
Serdecznie polecam tą serię Paris - świetna kolorystyka, konsystencja, trwałość - nic więcej nie trzeba :)

  Ostatni kosmetyk wszech czasów. Puder prasowany Synergen.

Puder ten kosztował bez promocji ok. 9 zł.Jest to antybakteryjny puder prasowany, przeznaczony do cery trądzikowej. Składniki pudru zapobiegają tworzeniu się wyprysków i pomagają tuszować już istniejące. Są dostępne trzy odcienie - 01 Vanilla, 02 Beige oraz 03 Sand - przewrotnie ostatni numer jest najjaśniejszy :). Opakowanie jest solidne. Do pudru dołączona jest gąbeczka w wygodnym kształcie - łatwo nią aplikować puder. Sam puder jest dobrze zmielony, o jednolitym kolorze. Krycie nim jest średnie - ja go używam do matowienia strefy T (mam cerę suchą z leciutkim błyszczeniem strefy T) i w tej dziedzinie się dobrze sprawdza, choć dwa razy dziennie konieczna jest poprawka. Na skórze wygląda naturalnie i nie tworzy maski. Zapach nie powinien przeszkadzać wrażliwym nosom :)





Tu dla porównania moje rzęsy bez tuszu

Tutaj rzęsy z jedną warstwą tuszu. Nie użyłam zalotki :)



 Przy okazji prezentuję mój dzisiejszy makijaż wykonany cieniami Inglot - 440 Pearl oraz 375 Matte.

Pozdrawiam ciepło i życzę ładnej pogody :)


2 komentarze:

  1. mam taki puder antybakteryjny;) z rossmana;)

    zapraszam na rozdanie
    www.topmodeo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. też używam tego tuszu od jakiegoś czasu i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)
Na pytania odpowiadam pod tym samym wpisem.
Nie spamuj, nie zostawiaj linku do swojego bloga - jeżeli skomentowałaś wpis, to na pewno do Ciebie zajrzę.

Zdjęcia i tekst na blogu są mojego autorstwa. Pamiętaj o ustawie dot. prawa autorskiego.
Jeżeli chcesz wykorzystać zawartość bloga - napisz!